środa, 17 lipca 2013

Receptury Babuszki Agafii - lotion przeciw wypadaniu

Hej :)) ale piękna pogoda u mnie, tylko jechać nad jezioro i się opalać :)


Pielęgnacja skóry głowy, jest równie ważna jak pielęgnacja włosów, a nawet i ważniejsza.
To od stanu cebulek w znacznym stopniu zależy to jak nasze włosy wyglądają, jakiej są grubości i łamliwości.
Kiedy cebulki włosowe są osłabione, przez różne czynniki : mechaniczne ( szarpanie, mocne czesanie ) , promiennie UV, nieodpowiednia dieta, ale także niektóre tabletki i antybiotyki czy choroby mogą spowodować, że nasze cebulki są osłabione, przez co włosy wypadają, rosną cieńsze lub w ogolę nie chcą rosnąć.
Warto wzmacniać je poprzez wcierki a także suplementy zwłaszcza gdy nasza dieta nie jest zbyt bogata w witaminy.
Należy pamiętać, że wcierka nie wniknie w głąb cebulki kiedy mamy włosy brudne, źle oczyszczone, a także po farbowaniu szamponetką może być z wnikaniem kłopot ( oblepia włos i cebulki gorzej niż cokolwiek ) .
Można zastosować peeling skóry głowy, lub szampon z SLS i jego pochodnymi, alby skóra głowy była zawsze dobrze oczyszczona.

Przez około miesiąc wcierałam w skórę głowy  Lotion przeciw wypadaniu receptury Babuszki Agafii.
Stosowałam ją codziennie, czasami co drugi dzień po myciu włosów. Odkręcałam buteleczkę i nabierałam odpowiednią ilość w strzykawkę, następnie przedziałkami aplikowałam lotion, dla mnie to najwygodniejsza i najlepsza forma nakładania wcierek na skórę głowy. Zawsze wykonywałam krótki masaż palcami.
Lotion jest pod postacią takiej szarawej wody, pachnie ziołowo, mi zapach w ogóle nie przeszkadzał i szybko się ulatniał.

Obietnice producenta:
Naturalny ziołowy lotion do włosów – przeciw wypadaniu, dzięki unikalnej kombinacji naturalnych składników, intensywnie wzmacnia i odżywia włosy oraz cebulki włosowe, skutecznie zapobiegając ich wypadaniu.
Skład:
Aqua with infusions of extracts: Carum Carvi (kminek), Quercus Robur Cortex (kora dębu), Persicaria Hydropiper (rdest), Acorus Calamus (tatarak), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant), Benzyl Alcohol (konserwant i rozpuszczalnik). 




Walczę z wypadaniem włosów na różne sposoby ( teraz już troszkę się uspokoiło )
Lotion nie wpłynął mocno na moje wypadanie, może minimalnie mniej ich leciało.. ale nie był to efekt łał.
Mam też dosyć duże zakola(taka moja natura) tam więcej aplikuje wcierki. Zauważyłam, że wyrastają mi po nim babyhair na zakolach i na linii czoła, nie jest ich dużo ale zawsze coś. Skóra po zastosowaniu tej wcierki była ukojona, nie swędziała, nie podrażniała mnie. Co mnie zdziwiło lotion spowalniał przetłuszczanie się skóry głowy (myję włosy przeważnie co dwa dni, ale pod wieczór na drugi dzień już są lekko tłustawe), po tym lotionie tak nie było, przedłużał ich świeżość a nawet lekko unosił u nasady. Butelka jest nieporęczna najlepiej przelać ja do atomizera lub tak jak ja aplikować strzykawką, chyba, że ktoś lubi taką "wodę" wcierać palcami- mi przy tym więcej się przez palce wylewa i jest to nieopłacalne : P

Podsumowując lotion z dobrym naturalnym składem, który naprawdę może pomóc na wypadanie, niestety nie mi, ale dla tych babyhair być może kupię go ponownie.
Kosztuje ok. 12 zł za 150ml i można go kupić w sklepach z rosyjskimi kosmetykami.


Kupiłam w Biedronce masażer do skóry głowy z tabletkami w promocji chyba za 6 czy 7 zł. Uważam, że to świetny tani przyrząd do masowania skalpu, odpręża, rozluźnia, a także pobudza cebulki włosowe do wzrostu i wchłaniania większej ilości substancji aplikowanych na skórę. Teraz codziennie po zastosowaniu wcierki (aktualnie Jantar) masuje chwilę skalp opuszkami palców a następnie własnie masażerem przez około 5 do 10 minut w zależności kiedy zacznie mnie boleć ręka hah :D Te mrowienie jest cudowne ;)
Polecam !




Jaka jest wasza ulubiona wcierka ?

Miłego, pogodnego dnia ;*



wtorek, 9 lipca 2013

Libster Blog i zakupy w Yves Rocher

Witam ; )
Już po raz drugi zostałam nominowana do Libster blog, za co dziękuję  autorce bloga kassiora . :)
 Pytania i odpowiedzi :

  1. Co wg Ciebie jest najważniejsze w dbaniu o urodę?
    Systematyczność i umiar, nie należy przesadzać .. trzeba zachować zdrowy rozsądek, choć czasem o to bardzo trudno .
  2. Jakiej firmy najczęściej kupujesz kosmetyki?
    Cięzko mi określić, nie mam jeszcze swojej ulubionej firmy, a jak juz to inna do kolorówki inna do pielęgnacji, ostatnio dośc dużo zakupów robie w Yves Rocher, ale nie jest to moja ulubiona firma.
  3. Czy robisz samodzielnie kosmetyki z pólproduktów? Jeśli nie, to dlaczego. Jeśli tak, to jaki jest Twój ulubiony. Jeśli planujesz robić, to od czego zaczniesz :)
    Nie robiłam jeszcze nic, dlatego, że obawiam się  że wyjdzie mi z tego totalna klapa :D Ale mam zamiar zamówić i zrobić sobie jakiś krem do twarzy ;)
  4. Czy stosujesz kosmetyki ochronne na końcówki włosów? Jeśli tak, to jakie.
    Stusuję, olej kokosowy lub jakaś oliwka np. HIPP i jakieś serum silikonowe, ostatno z Green Pharmacy
  5. Czy na codzień malujesz usta? Jeśli tak, to czym.
    Zależy od tego czy mam akurat ochotę i też różnie, prawie zawsze mam na nich pomadke ochronną i czasami pomadka kolorowa najczęściej jakaś brzoskwinia lub ciemna czerwień lub błyszczyk
  6. Jaki rodzaj kosmetyku jest dla Ciebie kompletnie nieprzydatny?
    Trudne pytanie, wszystkie są w jakiś sposób przydatne, ale najmniej jak dla mnie to suchy szampon i róż czy bronzer do policzków.
  7. Jeśli miałabyś wyjechać na wakacje i mogłabyś zabrać ze sobą tylko 5 kosmetyków - co wybierzesz i dlaczego? (wiem, że trudny wybór :D)
    Jeszcze trudniejsze pytanie : P Pewnie jakiś żel pod prysznic, który może służyć również jako szampon-wiadomo, żeby brudnym nie chodzić : P Krem ochronny z filtrem- ponieważ nie chcę zamienić się w raczka , olej kokosowy- jest dobry na wszystko, zabezpieczanie włosów przed słońcem jako balsam do ciała, krem do twarzy, maść na rany :D dezodorant- wakacje to i upał, więc, wiadomo, żeby nie odstraszać za bardzo zapachem :D  maskę do włosów- bo bez odżywki czy maski moje włosy są nie do życia . Zbyt trudno się zdecydować, zawsze jak gdzieś jadę zabieram wszystkie kosmetyki : P
  8. Tusz do rzęs czy podkład - co byś wybrała?
    Tusz do rzęs, choć parę lat wstecz powiedziałabym, że podkład, teraz moja cera jest w miarę ok, i nie muszę zawsze i wszędzie nakładać fluid, a rzęsy mam jasne, krótkie ledwo widoczne :(
  9. Jaki kosmetyk najbardziej Cię rozczarował?
    Dużo tego było, ale chyba olej Amla - nie jest zły dla moich włosów, ale spodziewałam sie po nim cudów.
  10. Czym myjesz twarz?
    Żelem do mycia twarzy ale chcę to zmienić i myślę o mydle Aleppo
     11. Jakie kosmetyki nosisz na codzień w torebce?
         Przeważnie puder, pomadkę i zawsze mam żel antybakteryjny do rąk.  Zimą koniecznie krem do rąk.


Moje pytania :
1. Jakie jest Twoje najgorsze przeżycie u fryzjera ?
2. Ulubiony kwiat doniczkowy?
3. Wolisz lato czy zimę?
4. Co zawsze poprawia Ci humor?
5. Jaka jest Twoja ulubiona maska do włosów?
6. Czy masz jakieś zwierzątko ?
7. Jakie jest Twoje ulubione danie?
8. Ulubiona książka, którą mi możesz polecić ?
9, Czy masz jakaś fobię?
10. Co cenisz w ludziach najbardziej?
11. Do której godziny lubisz spać lub leniuchować w łóżku ?


Nominuję :

  1. http://kosmetycz-niepowaznie.blogspot.com/
  2. http://swiatmartity.blogspot.com/
  3. http://kosmetycznastudnia.blogspot.com/
  4. http://foreverglam30.blogspot.com/
  5. http://brokatwspreju.blogspot.com/
  6. http://wszystkiego-potrochu.blogspot.com/
  7. http://thedark-side-of-light.blogspot.com/
  8. http://clicalice.blogspot.com/
  9. http://onepart0fme.blogspot.com/
  10. http://naturallywavyhair.blogspot.com/2013/07/mix-mini-recenzji-cz-2-odzywki-i-maski.html
  11. http://byizis.blogspot.com/2013/07/krewetki-na-goraca-niedziele.html




Ostatnio bardzo ograniczam zakupy, z prostych powodów- brak funduszy, jest to spore wyzwanie dla mnie ale daje radę, z małymi grzeszkami.
Ostatnio zamówiłam tylko 3 kosmetyki z Yves Rocher


  • Delikatny tonik kwiatowy,
  • Szampon stymulujący przeciw wypadaniu z białym łubinem bio,
  • Żel pod prysznic Kwiat Lotosu

Gratis dostałam tusz do rzęs ( nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam tusz do rzęs bo już 3 raz dostaje w prezencie z YR ) tym razem jest to Pogrubiający tusz do rzęs SEXY PULP,
Kolejny gratis to rzecz, którą sama mogłam wybrać z katalogu, nie było tego dużo a akurat kończył mi się fluid i wybrałam Podkład niebrudzący- ujednolicenie, jednak jasny beż jest troszkę za ciemny mimo, że nie jestem aż tak bardzo blada, na lato się nada, jednak na pewno nie na zimę, ładnie pachnie, fajnie się rozprowadza i dosyć dobrze kryje i wygładza cerę:)
I próbka kremu intensywnie nawilżającego, która została dorzucona tak o bez mojej wiedzy:)

Za wszystko zapłaciłam już razem z wysyłka coś koło 40 zł, dlatego lubię robić zakupy w YR ;) zawsze dostaje fajne gratisy, prezenty czy jakieś niespodzianki.

Ostatnio też kupiłam suplement diety do Vitapil się skończył i w sumie chyba działał tylko tak super na paznokcie bo włosy tak średnio trudno mi określić czy przyczynił się do zmniejszenia wypadania włosów, dalej wypadają, więc kupiłam Humavit Skrzyp i pokrzywa, może pomoże, dopiero w domu przeczytałam, że trzeba brać aż 4 tabletki dziennie ! ciężko mi było pamiętać o jednej a co dopiero o czterech więc to wielki minus, ale jak ma pomóc to będę o nich pamiętać, brał ktoś z was ?




piątek, 28 czerwca 2013

Maski do włosów



Witam ; )
Włosy letnią porą są narażone na słońce, upał, kąpiele wodne, wiatr itd., wtedy moje włosy wymagają częstszego używania masek.Potrzebują dobrego nawilżenia:)
Przedstawię wam aktualny zbiór moich masek, choć on z dnia na dzień się czasami zmienia np. dziś kupiłam L'biotica Biovax Naturalne oleje argan, makadamia, kokos- jeszcze jej nie wypróbowałam, więc nic o niej nie mogę napisać.



Dlaczego należy używać masek ?
Zamykają łuski osłonki włosa, poprawiają sprężystość, elastyczność i połysk, ułatwiają rozczesywanie, neutralizują odczyn zasadowy,działają przeciw-elektrostatycznie, nawilżają i odżywiają.
Maskę powinno się nakładać bardzo dokładnie na każdą partię włosów, niektóre można nakładać również na skórę głowy, ale nie wszystkie. Trzymamy dłużej niż odżywkę, różnie może to być 20 minut jak i godzina.




1. Na początek idzie Mila - Hair Cosmetics, Maska regenerująca z proteinami jedwabiu.
Miałam już chyba wszystkie maski Mili przez okres swojej nauki zawodu, jako fryzjer mam zniżki w hurtowniach i za litrową maskę zapłaciłam jakieś 10 zł normalnie kosztuje koło 19zł.
Moją ulubienicą była Mila maska mleczna, ale po paru opakowaniach moje włosy się do niej przyzwyczaiły i miały jej najwyraźniej dosyć.
Tej maski regenerującej więcej nie kupię, skład nie za fajny niestety, działanie też słabe.
Owszem wygładza, ale chyba nic poza tym nie robi, kupiłam ja nie patrząc na skład dawno temu : P te proteiny jedwabiu ma na końcowej liście haha.. więc co ma niby zdziałać?
Kolor ma chemicznie żółty, zapach taki budyniowo bananowy sama nie wiem ale też chemiczny.
Przeważnie używam jej do golenia nóg,  w tej roli sprawdza się super :) i od czasu do czasu ale ostatnio rzadziej na włosy, żeby je tak wygładzić i dociążyć. 


Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Dipalmioylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Isopropyl Alcohol, Glycerin, Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Cyclopentasiloxane, Parfum, Methylchloroisotchiazolinone, Methylisothiazolinone, Hydrolyzed Silk, Citric Acid, C.l. 19140


2. Następna jest maska 
Pervoe Reshenie, Przepisy Babci Agafii, Maska do włosów drożdżowa na pobudzenie wzrostu
Tą maskę chyba zna każda włosomaniaczka, albo chce się z nią zapoznać:)
Ma piękny skład i zapach.
Przeważnie nakładam ją na samą skórę głowy daję pod czepek i trzymam koło 20 minut, zdarzało się i na 5 minut jak i na godzinę. Dwa razy nałożyłam na całą długość, włosy były bardzo sypkie, błyszczące, nie ułatwia tak bardzo rozczesywania i nie robi wielkiego łał, ale jest dobra. Co najbardziej mnie zdziwiło to fakt, że włosy po jej użyciu zawsze są odbite od nasady, fajny efekt. Maska ma niby przyspieszyć porost włosów, ja nie mogę jeszcze tego stwierdzić, chociaż ostatnio pojawiło mi się trochę nowych włosków, ale nie mogę powiedzieć, że to tylko od tej maski. Ma przepiękny zapach, jak dla mnie trochę jak maślane ciasteczka lub placek drożdżowy, chciało by się ją zjeść. Ma lejącą konsystencje i na długość trochę ciężko się rozprowadza, jest niewydajna, znika mi w zaskakującym tempie.
Można ją kupić w sklepach z rosyjskimi kosmetykami i kosztuje koło 20 zł za 300ml.


Skład: Aqua with infusions of: Yeast Extract, Betula Alba Juice; enriched by extracts: Inula Helenium Extract, Arctostaphylos Uva Ursi Extract, Silybum Marianum Extract, Cetrionium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum; cold pressed oils: Triticum Vulgare Germ Oil, Ribes Aureum Seed Oil, Pinus Siberica Cone Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Ascorbic Acid, Panthenol, Glucosamine, Citric Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid



3. Maska Malwa, Studio Gloria, Maska do włosów suchych, zniszczonych i farbowanych 

Stara dobra maska ; ) Przeważnie używana przeze mnie jako odżywka, jak często chcę, skład ma krótki i prosty, dlatego dobra jest do miksów. Zapach ma troszkę jak stare kosmetyki babcine.. takie kremy czy coś sama nie wiem ale mi nie przeszkadza w ogóle.
Nakładam na całe włosy czasami też skalp i trzymam różnie, przeważnie 5-15 minut.
Szału nie ma, ale czuć nawilżenie i miękkość, za taką cenę myślę, że tyle wystarczy ;)
Jest bardzo lekka i pewnie nie nada się do włosów bardzo zniszczonych, cudów nie robi, nie obciąża w żadnym stopniu. 
Konsystencję ma bardzo fajną, nie za rzadką nie za gęstą, jest wydajna. 
Ja kupiłam ją w kiosku i zapłaciłam coś koło 6 zł za 240ml. 

Skład: Aqua, Cetrimonium Chloride, Cetyl Alcohol, Humulus Lupulus Extract, Parfum, Panthenol, E 471, Citric Acid, Methylchloroisothiazolino ne(and) Methylisothiazolinone, Bromonitropropandiol, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Benzyl Salicylate, Citral. 


4. Kolejna widoczna na zdjęciu to maska Biovax do włosów wypadających, jest już dosłownie na 1-2 użycia, opisywałam ją tutaj.


5. Ostatnia to odlewka maski którą kupiłam siostrze i wzięłam troszkę na wypróbowanie jest to Maska wzmacniająca Miracle

Użyłam jej parę razy i za każdym jestem bardzo z niej zadowolona, tak bardzo, że chyba kupię sobie całe opakowanie z czasem.Maska ma konsystencje kremową- fajną , bogata w peptydy, witaminy i sole mineralne pochodzące z wyciągu z pszenicy oraz czosnku. Zapach jest taki .. mydlany, nie przeszkadza mi. Nakładałam ją do tej pory tylko na włosy i trzymałam koło 30 minut.Włosy po niej są bardzo błyszczące i łatwo się rozczesują, maska dociąża mi włosy taki efekt lubię raz na jakiś czas ale nie są obciążone czy ulizane, takie w sam raz, nie jest to ideał, ale warta uwagi ;) Jest wydajna, wystarczy niewielka ilość do dokładnego rozprowadzenia. Za litr zapłaciłam coś koło 10-15 zł( fryzjerska zniżka )
Skład może szału nie robi, ale jak za tą cenę prędzej kupie ją niż ta pierwszą regenerującą.



Skład: Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dipalmytoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Parfum (Fragrance), Cyclomethicone (Cyclopentasiloxane), Limonene, Dimethicone, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Linalool, Hexyl Cinnamal, Methyldibromo Glutaronitrile, Benzyl Salicylate, Citric Acid, C.l. 11680 (Pigment Yellow 1), C.l. 74160 (Pigment Blue 15:1), Triticum Vulgare (Wheat Extract), C.l. 12085 (Pigment Red 4), Methylchloroisothiazolino ne, Allium Sativum (Garlic Extract), Cochlearia Armoracia (Horse-radish Extract), Ferula Assa Foetida (Asafoetida Extract), Methylisothiazolinone.


I doszła kolejna Biovax z olejami, ale o niej napiszę jak ją wypróbuję, a musi poczekać na swoją kolej :)
Swojego czasu przetestowałam naprawdę wiele masek, żałuje  że nie wpadłam na pomysł prowadzenia bloga kiedy zaczynałam szkołę fryzjerską, przynajmniej pamiętałabym co na mnie działało lepiej a co gorzej. Jednak maski cały czas przybywają, i czekam aż znajdę taka, która mnie całkowicie w sobie rozkocha :)





Wasze włosy też mają gorszy okres latem ? 
Wymagają częstszego używania masek? jakie polecacie? :)




poniedziałek, 24 czerwca 2013

Pielęgnacja cery

Hej;)
Czas na post w ogolę nie włosowy. Konkretnie mowa będzie o kremach do twarzy, niestety swojego ideału nie znalazłam i pomyślałam, że może Wy mi doradzicie ; )
Swojego czasu zużyłam dużo różnych kremów, ale nie kupowałam ich ponownie, bo nie zachwycały, nie robiły nic, zawsze miały jakąś wadę, a to wysuszał, a to się nie wchłaniał, uczulał. Niestety nie pamiętam ich, dlatego dzisiaj przedstawię tylko 2 kremy, które miałam ostatnio. Moja pielęgnacja twarzy jest prosta, żel do mycia twarzy ( z tym tez mam problem by znaleźć jakiś dobry ) tonik albo płyn micelarny, od jakiegoś czasu na noc zamiast kremu nakładam olej kokosowy i bardzo dobrze, że się do tego przekonałam, bo odkąd tak robię moja skóra jest nawilżona, gładsza, nie muszę od razu po myciu buzi nakładać krem, nie mam już tego uczucia ściągania po żelu, mniej niespodzianek mi wyskakuję i skóra słabiej się błyszczy.
Rano myję buzię i nakładam zwykły krem lub krem ochronny do twarzy SPF 30.
Czasami jak mam mało czasu, od razu po myciu nakładam tylko krem BB.


Krem, który już jakiś czas temu skończyłam i oczywiście nie kupiłam ponownie to Eveline, Fresh & Soft, Matujący krem nawilżający.

Obietnice producenta : 

Przełomowy program matujący opracowany specjalnie w trosce o skórę, która potrzebuje intensywnego i długotrwałego nawilżenia:
- intensywnie nawilża 24h, 
- matuje,
- zmniejsza widoczność porów,
- do cery mieszanej i tłustej,
- krem na dzień i noc 

Używałam go jeszcze jak nie nakładała,m oleju kokosowego na noc, tylko chyba pod koniec opakowania zaczęłam, więc przeważnie na dzień i noc.
Krem ma lekką konsystencje, jakby żelową, wystarczy niewielka ilość żeby dokładnie pokryć całą twarz szyję i dekolt, wchłaniał się bardzo szybko, nie zostawiał żadnej lepkiej mazi ani nic na twarzy, a w dodatku matowi skórę, zapach ma dość intensywny, jak dla mnie taki orzeźwiający, świeży, mi nie przeszkadzał a wręcz się podobał, krem bardzo wydajny. To tyle plusów, jeżeli chodzi o minusy, to nie czułam żadnego nawilżenia, wręcz skóra była spięta po nałożeniu kremu, nie lubię tego uczucia, nie zmniejszył mi widoczności porów w ogolę niestety.
Krem posiada kwas  hialuronowy, koenzym Q10, witaminy A, E, F , oraz masło shea.
Krem jest tani bo około 12 zł za 50 ml.
Uważam, że jest dobry na lato, przez swoją lekkość i matowienie, ale jednak na dłuższą metę moja cera wymaga nawilżenia, czego ten krem mi nie zapewnił.
Być może kiedyś go kupię, nie wykluczam tego, ale na dzień dzisiejszy na pewno nie.





Kolejny krem (który teraz używam ) to Nivea, Aqua Effect, Odświeżający krem nawilżający na dzień do cery normalnej i mieszanej.

Producent obiecuje : 

- głębokie nawilżenie,
-chroni przed działaniem promieni UV
-odświeża skórę dzięki lekkiej formule,
- formuła z witaminą E chroni skórę przed wpływem czynników zewnętrznych 

Krem kupiłam,  ponieważ był na promocji i naczytałam się różnych dobrych opinii, a Nivea jakoś dziwnie kojarzyła mi się łagodnie i dobrze :P W dodatku pani w drogerii przekonywała mnie, że do mojej cery będzie w sam raz ( głupia jestem, że w ogolę słucham tych pań czasami, ale postanowiłam zaufać i kupić ) nie był drogi bo kosztował z 6 zł na promocji, więc jakoś nie żałuje bardzo.
Krem jak dla mnie pachnie bardzo nieprzyjemnie i chemicznie.  Czuję większe nawilżenie niż u poprzednika,ale bez szału, powoduje mocne błyszczenie się skóry, zostawia lepką warstwę, która nie chce się wchłonąć  według mnie w ogolę nie jest lekkim kremem, a najgorsze jest gdy przez przypadek dostanie mi się do oczu szczypią i pieką strasznie ! Plusem kremu jest fakt, że posiada ochronę przed UV.
jednak miałam wrażenie, że czasami mnie chyba zapycha : (
Nie kupię go ponownie na pewno. Krem ma dużo zwolenników, więc nie może być tak złym produktem , tyko po prostu nie jest dla mnie.





Teraz prośba do was :
Proszę poradźcie mi jakiś dobry krem na lato.. bo już załamuje ręce .. Mam cerę przeważnie mieszaną (zmienia się od pory roku) strefa T tłusta a reszta sucha, ale nie jakoś przesadnie. 



czwartek, 20 czerwca 2013

Strzyżenie, fryzury


Witam Wszystkich ;*
Troszkę długo mnie tutaj nie było, mam jakieś załamanie.. szukam pracy ale w tym Gorzowie to najlepiej mieć 5 lat doświadczenia, w dodatku być osobą uczącą się i jeszcze nie wiadomo co sobie wymyślają.. no ale mniejsza o to, mam nadzieję, że długo bezrobotna nie będę.

Jest straszny upał ! ale ja nie narzekam, tylko z niego korzystam , bo już niedługo ma być ochłodzenie podobno a tego nie lubię ; /

Przechodząc do tematu.
Moje włosy ostatnio się zbuntowały, końce jakieś suche, ogólnie jakieś przyklapnięte, wiecznie się plątały, wypadają, są nieznośne ...
Zawsze miałam cieniowane włosy (oprócz okresu kiedy miałam boba ) od jakiegoś czasu ścinałam je na prosto, wywnioskowałam, że moje włosy jednak lubią cieniowanie i nie mogą być proste. Wybrałam się do fryzjera, który jeszcze nie zdążył mnie zawieźć, no ale niestety taka chwila musiała nastać..
zamiast mi wycieniować ładnie włosy to mi je wystrzępił, w końcu mu powiedziałam, żeby tego nie robił ale było już trochę za późno .. no i tak teraz mam całkiem inaczej wycieniowane włosy niż jak chciałam i wiem już, że następnym razem pójdę do mojej byłej nauczycielki, która przez 4 lata mi idealnie cieniowała włosy .. jest cudowna ..  teraz czekam aż szybko odrosną i nabiorą jakoś grubości ; /
Widzę maleńki plus(żeby tak do końca się nie załamać) teraz w te upały jest mi ciutkę lżej na głowie :P
Ale żałuję, że to zrobiłam, teraz jeszcze bardziej o nie dbam ( o ile się bardziej da ) i czekam aż odrosną by je pocieniować jak należy ..

zdjęcie przed strzyżeniem.


zdjęcie po strzyżeniu, widać, że z długości trochę poszło ale tym się najmniej przejmuję, bo nie zapuszczam tak bardzo .. ale te wiszące końcówki mnie załamują.. nie rozczesałam ich, dlatego mają takie przerwy.. ale faktycznie na końcach jest ich mało bo tam są najbardziej "wycieniowane" a właściwie wystrzępione, ale jestem cierpliwa , daje radę, pielęgnuję, odrosną ;) Chciałam, żeby choć trochę się falowały bo jak są odpowiednio wycieniowane to się same ładnie układają ..



A teraz czas na moją ostatnio ulubiona fryzurę, która jest prosta i szybka w wykonaniu, włosy przeważnie mam rozpuszczone a na 2 dzień je jakoś upinam , robię warkoczyk czy coś, choć teraz przy takich upałach muszę myć włosy codziennie.
 
Ta fryzura ma wadę - odejmuje objętości, dlatego nie za ładnie wygląda na włosach bardzo rzadkich i cienkich. Ładniej wygląda jak te rozpuszczone włosy są falowane, tutaj akurat są takie nijakie, normalnie jak mam więcej czasu mocze je i nawijam na papiloty ;)

Na upały, bądź na 2 dzień po myciu lubię czesać się w zwykły kłos z boku głowy ;)




Całusy ; *





niedziela, 9 czerwca 2013

Maseczka Biovax do włosów słabych ze skłonnością do wypadania


Witam , na początku chciałam wszystkim komentującym post o dermatologu podziękować, każda Wasza opinia jest da mnie ważna, dziękuje za rady, i za rozwianie moich wątpliwości, widzę jak wiele dobrego blog robi dla mnie, fajnie jest mieć kogoś kto czyta twoje żale i może podzielić się swoją wiedzą albo opinią :)

Dzisiaj postanowiłam opisać jedna z masek do włosów a mianowicie L'biotica Biovax Intensywnie regenerująca maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania.





Kupiłam ją, bo razem z wiosną zawitało u mnie wzmożone wypadanie włosów i ratuję każdy włos jak mogę, niestety różnie to wychodzi.


Na początku kilka słów od producenta:

" Intensywnie regenerująca maseczka Biovax opracowana została przez specjalistów w celu zagwarantowania Twoim słabym i skłonnym do wypadania włosom jak najlepszej kondycji.

Nowa maseczka Biovax dba nie tylko o zdrowie i kondycję Twoich włosów, ale również zapewnia im gruntowną ochronę i bezpieczeństwo. Biovax to oryginalne połączenie Zdrowia, Bezpieczeństwa i Profesjonalnej Pielęgnacji w jednym preparacie. "

Maseczka Biovax zawiera :

  • 100% sok z Aloe Vera intensywnie odżywia cebulki, chroniąc włosy przed nadmiernym wypadaniem. Wpływa korzystnie na rozdwojone końcówki i skutecznie zmniejsza łamliwość włosów.
  • Kompozycja olejku ze Słodkich Migdałów oraz Miodu silnie nawilża, zmiękcza i odżywia włosy, nadając im piękny połysk.
  • 100% ekstrakt z Henny ułatwia aktywnym składnikom wnikanie do wnętrza włosa i jego cebulki.

A dokładny skład jest taki:


 AQUA, CETYL ALCOHOL, CETEARYL ALCOHOL (AND) CETEARETH - 20, CETRIMONIUM CHLORIDE, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE, AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL, ACETYLATED LANOLIN, GLYCERIN, LAWSONIA INERMIS EXTRACT, MEL (HONEY) EXTRACT, PARFUM, BENZYL ALCOHOL (AND) METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE (AND) METHYLISOTHIAZOLINONE, CITRIC ACID, LINALOOL, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, C.I. 42090

Maskę nakładałam raz lub dwa razy w tygodniu, na skóre głowy i długość włosów, później czekek i ręcznik, trzymałam zalenie od tego ile miałam czasu ale nigdy nie krócej niż 20 minut, przeważnie koło 30 min do godziny.
Bez problemu ją nakładałam , ma konsystencje jakby żelową, pachnie mi ona tak dziwnie, trochę jakby aloesem.
Zmywało się łatwo. 
Maseczka nie obciążała mi włosów, nie powodowała szybszego przetłuszczania, ładnie koiła moją wrażliwą skórę głowy, nie swędziała ;)
Niestety nie zauważyłam, żeby choć w najmniejszym stopniu zahamowała moje wypadanie włosów, specjalnie używałam tylko ją i zaczęłam w tym okresie brać Vitaplil ale tabletki tak szybko nie działają.
Włosy były bardzo błyszczące, ale i też sztywne, czego nie lubię..
Wątpię żebym kupiła ją ponownie, chociaż to kojenie skalpu i połysk jest naprawdę na plus :)Kupiłam ją na promocji i kosztowała jakoś 11 zł za 250 ml, jak dla mnie jest dosyć wydajna, więc wyszło naprawdę tanio ;)
Nie zawiera Parabenów, SLS, SLES i Glikolu Propylenowego to oczywiście kolejny plus:)
W kolejce czekają na mnie kolejne maski biovaxa,
aktualnie używam rosyjskiej maski drożdżowej ;)

Macie jakieś sprawdzone maski do włosów i kosmetyki, które hamują wypadanie?