sobota, 24 sierpnia 2013

Budowa włosa


Witam ;)
Skoro rozmawiamy o włosach, dobrze było by wiedzieć, jak i z czego jest zbudowany.

Włos podzielony jest na parę odcinków, czyli:
  • Korzeń,
  • nasada, 
  • część środkowa, 
  • łodyga i końcówka.
Korzeń zbudowany jest z :
  • Gruczoł łojowy, 
  • meszek, 
  • cebulka, 
  • macierz, 
  • włośniczki, 
  • brodawka, 
  • mięsień przywłośny i naczynia krwionośne. 
Wewnątrz włosa mamy:
  • Kora, 
  • mikrofibryle ( mikrowłókna), 
  • makrofibryle ( makrowłókna ), 
  • rdzeń włosa, 
  • Kutikula czyli łuska.

To tak ogólnie.

Skład włosa :
  • Woda 10%, 
  • Białko czyli keratyna 80%
  • Tłuszcze 5,8 % w tym cholesterol 4,6 %
  • Oraz cukry, aminokwasy, sole mineralne.

Włos jest głownie zbudowany z substancji białkowej, czyli keratyny, natomiast keratyna zbudowana jest z aminokwasów połączonych ze sobą wiązaniami peptydowymi.
Keratyna jest nie rozpuszczalna w wodzie, natomiast łatwo ja zniszczyć wysoką temperaturą np. używając prostownicy, lokówki itd., niszczą ja również działania kwasów i zasad.
Podstawowym aminokwasem wchodzącym w kład keratyny jest cysteina, która w swoim składzie zawiera atomy siarki.

Są dwie postacie keratyny : 

  • Eukeratyna ( jest sprężysta, elastyczna i rozciąga się )
  • Pseudokeratyna ( występuje w wyciągniętych włóknach keratyny )

Coś z chemii czyli dla ciekawych jakie wiązania mamy we włosach: 
  • Wiązanie peptydowe,
  • Wiązanie disiarkowe inaczej dwusiarkowe lub cysteinowe ( decyduje o kształcie włosa )
  • Wiązanie jonowe
  • Wiązanie wodorowe.

Jeszce parę słów o barwniku włosa.

Barwnikiem włosa jest melanina - pigment wytwarzany w melanocytach, występujący w warstwie korowej ( tam też wnikają farby chemiczne)
Są dwie postacie melaniny:
  • Eumelanina - odpowiada za barwę włosów, jest też bardziej wrażliwa na działanie utleniaczy( łatwiej się rozjaśnia. 
  • Feomelanina - odpowiedzialna za odcień włosów, jest bardziej odporna na utlenianie.

Melanina jest białkiem i jest wrażliwa na działanie czynników chemicznych czyli np. woda utleniona,
fizycznych ( wysoka temperatura ), środowiskowych ( promienie słoneczne- dlatego czasami od słońca mamy rozjaśnione lekko włosy ) ,

Na koniec łuska włosa, która jest zbudowana z 5 do 7 warstw komórek ułożonych dachówkowato, jest przezroczysta. Ścisłe przylega i ochrania nam korę włosa. Łatwo ją rozchylić ( ciepłe powietrze bądź chemia ale też łatwo zamknąć zakwaszając lub polewanie zimną wodą na koniec mycia )

I to chyba tyle.
Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was, a post zaspokoił ciekawość :)

Buziaki ;*




środa, 7 sierpnia 2013

Projekt Denko


Witam Wszystkich i od razu przepraszam za moją marną obecność :( Ostatnio mam troszkę mniej czasu, w dodatku są wakacje, które spędzam w większości czasu nad jeziorami i inne takie.
Od połowy czerwca przestałam wyrzucać puste opakowania po kosmetykach (choć niektóre wyrzuciła moja mama), stwierdziłam, że od czasu do czasu mogę dać na bloga moje denko ; ) zwłaszcza, że teraz kupuję naprawdę małą ilość kosmetyków i kończę powoli zapasy.
Te denko jest troszkę spóźnione i zastanawiałam się czy w ogóle je napisać, ale uznałam, że czemu nie ;)
Swoją drogą zastanawia mnie czy interesowały by was posty takie typowe o włosach typu budowa włosa lub podział farb i jak wnikają we włosy .. takie z punktu widzenia fryzjerki ; )
A teraz przechodzimy do denka, zaznaczę, że większość produktów używała również moja mama.



1.Żel pod prysznic Eco Vital - zielona herbata, pachniał cudownie, dostałam go od babci w zestawie z płynem do kąpieli, który również ładnie pachniał zieloną herbatą. Nie kupię, bo nie wiem gdzie.
2. Odświeżający dezodorant do stóp z talkiem PharmaCF NO36- Spełniał swoją rolę, przydatny w upalne dni. Kupiłam już kolejne opakowane
3. Żel do mycia twarzy Kolastyna Refresh- Całkiem dobry żel, jak dla mnie troszkę zbyt wodnisty, ale całkiem dobrze oczyszczał mi twarz przy czym nie wysuszał jej. Nie wiem czy kupię ponownie, bo teraz mam mydło Aleppo, które starczy na bardzo długo 
4. Krem do rąk Soraya Miód i mleko - bardzo wydajny krem , pod koniec męczyłam się żeby go w końcu zużyć, jednak jak dla mnie zbyt mało nawilżał. Nie kupię go ponownie, bo znam lepsze kremy :)
5. Oliwka HIPP - kocham ją ! Za zapach i działanie. Już kupiłam kolejną 
6. Jedwab do zabezpieczania końcówek CHI- dobry, spełnia swoje zadanie pachnie trochę męsko, jest tani i wydajny, miałam już ich naprawdę wiele ! Być może kupię ponownie, ale trochę mi się już znudził.
7. Żel pod prysznic ISANA Witaminy i jogurt- dobrze myje, ładnie pachnie i nie podrażnia. Kupie ponownie, ale inne wersje zapachowe.
8. Serum agranowe Artego- pięknie pachnie i końce są zabezpieczone, jest mega wydajny, jednak ma w składzie dość wysoko parafinę, a olej arganowy już trochę dalej. Nie kupię go ponownie, bo za taką cenę można znaleźć coś o wiele lepszego.
9. Balsam Green Pharmacy przeciw wypadaniu włosów z olejkiem łopianowym - pachnie ziołowo i miałam wrażenie, że troszkę hamował wypadanie, jednak nie jestem w stanie tego stwierdzić na 100% Kupie go ponownie, bo jest tanim, dobrym kosmetykiem.
10. Maska Biovax przeciw wypadaniu włosów- nie miał wypływu na moje wypadanie włosów, włosy były po nim błyszczące, ale sztywne. Nie kupię ponownie. 
11. Sprey przeciw komarom-  jak gdzieś wychodzę w lato zwłaszcza nad jezioro czy gdzie indziej muszę mieć coś na komary, mam uczulenie, po ugryzieniu mam tak wielkiego bąbla, że ludzie pytają co mi się stało, a boli niemiłosiernie.  Nie wiem czy kupie ponownie akurat ten ale jakiś mam zawsze przy sobie i pytanie do was, co działa najbardziej odstraszająco na komary ? bo na mnie chyba wszystkie te specyfiki działają tylko połowicznie :(





12. Szampon do włosów Aloe shampoo quilibra- Bardzo dobry szampon,delikatny, włosy po nim miałam bardzo gładkie, praktycznie nie musiałam nakładać odżywki( ale i tak nakładałam). Kupię ponownie.
13. Żel pod prysznic z Yves Rocher- lubię ich żele, naprawdę ładnie pachną, dobrze myją i nie podrażniają. Kupię ponownie, jak nie ten zapach to inny.
14. Płyn micelarny Ziaja - dobry płyn, ładnie oczyszczał, mi nie podrażniał oczu ale słyszałam, że wielu osobom tak. Nie wiem czy kupie ponownie. 
15. Olejek do mycia Isana- Dobrze mył przy czym ładnie nawilżał, zapach może nie jakiś cudowny , niektórym on śmierdzi, mi osobiście bardzo nie przeszkadza . Pewnie go kiedyś jeszcze kupię.



16. Tonik przeciw wypadaniu włosów Babuszki Agafii- dzięki niemu, wyrosło mi trochę nowych włosów na zakolach i nie tylko, ogólnie podczas jego stosowania minimalnie hamował wypadanie, ale jak go skończyłam, wypadało znowu tyle samo. Z czasem na pewno go kupię ponownie.
17. Balsam do opalania z Eveline - SPF 6 o jednak dla mnie za mało, dość szybko się opalam , a nie chcę tego, mam też dużo pieprzyków więc potrzebuje czegoś mocniejszego, zapach mi z czasem zaczął przeszkadzać. Nie kupię ponownie. 


I to już wszystkie ( oprócz tych wyrzuconych przez moją mamę ) skończone kosmetyki w czerwcu i lipcu.

Koniecznie dajcie znać czy interesują was posty o mechanizmie farbowania, budowy włosa itp.

Piękne lato mamy w tym roku ! same upały, nie ma na co narzekać i oby tak jak najdłużej.

Buziaki ;*







środa, 17 lipca 2013

Receptury Babuszki Agafii - lotion przeciw wypadaniu

Hej :)) ale piękna pogoda u mnie, tylko jechać nad jezioro i się opalać :)


Pielęgnacja skóry głowy, jest równie ważna jak pielęgnacja włosów, a nawet i ważniejsza.
To od stanu cebulek w znacznym stopniu zależy to jak nasze włosy wyglądają, jakiej są grubości i łamliwości.
Kiedy cebulki włosowe są osłabione, przez różne czynniki : mechaniczne ( szarpanie, mocne czesanie ) , promiennie UV, nieodpowiednia dieta, ale także niektóre tabletki i antybiotyki czy choroby mogą spowodować, że nasze cebulki są osłabione, przez co włosy wypadają, rosną cieńsze lub w ogolę nie chcą rosnąć.
Warto wzmacniać je poprzez wcierki a także suplementy zwłaszcza gdy nasza dieta nie jest zbyt bogata w witaminy.
Należy pamiętać, że wcierka nie wniknie w głąb cebulki kiedy mamy włosy brudne, źle oczyszczone, a także po farbowaniu szamponetką może być z wnikaniem kłopot ( oblepia włos i cebulki gorzej niż cokolwiek ) .
Można zastosować peeling skóry głowy, lub szampon z SLS i jego pochodnymi, alby skóra głowy była zawsze dobrze oczyszczona.

Przez około miesiąc wcierałam w skórę głowy  Lotion przeciw wypadaniu receptury Babuszki Agafii.
Stosowałam ją codziennie, czasami co drugi dzień po myciu włosów. Odkręcałam buteleczkę i nabierałam odpowiednią ilość w strzykawkę, następnie przedziałkami aplikowałam lotion, dla mnie to najwygodniejsza i najlepsza forma nakładania wcierek na skórę głowy. Zawsze wykonywałam krótki masaż palcami.
Lotion jest pod postacią takiej szarawej wody, pachnie ziołowo, mi zapach w ogóle nie przeszkadzał i szybko się ulatniał.

Obietnice producenta:
Naturalny ziołowy lotion do włosów – przeciw wypadaniu, dzięki unikalnej kombinacji naturalnych składników, intensywnie wzmacnia i odżywia włosy oraz cebulki włosowe, skutecznie zapobiegając ich wypadaniu.
Skład:
Aqua with infusions of extracts: Carum Carvi (kminek), Quercus Robur Cortex (kora dębu), Persicaria Hydropiper (rdest), Acorus Calamus (tatarak), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant), Benzyl Alcohol (konserwant i rozpuszczalnik). 




Walczę z wypadaniem włosów na różne sposoby ( teraz już troszkę się uspokoiło )
Lotion nie wpłynął mocno na moje wypadanie, może minimalnie mniej ich leciało.. ale nie był to efekt łał.
Mam też dosyć duże zakola(taka moja natura) tam więcej aplikuje wcierki. Zauważyłam, że wyrastają mi po nim babyhair na zakolach i na linii czoła, nie jest ich dużo ale zawsze coś. Skóra po zastosowaniu tej wcierki była ukojona, nie swędziała, nie podrażniała mnie. Co mnie zdziwiło lotion spowalniał przetłuszczanie się skóry głowy (myję włosy przeważnie co dwa dni, ale pod wieczór na drugi dzień już są lekko tłustawe), po tym lotionie tak nie było, przedłużał ich świeżość a nawet lekko unosił u nasady. Butelka jest nieporęczna najlepiej przelać ja do atomizera lub tak jak ja aplikować strzykawką, chyba, że ktoś lubi taką "wodę" wcierać palcami- mi przy tym więcej się przez palce wylewa i jest to nieopłacalne : P

Podsumowując lotion z dobrym naturalnym składem, który naprawdę może pomóc na wypadanie, niestety nie mi, ale dla tych babyhair być może kupię go ponownie.
Kosztuje ok. 12 zł za 150ml i można go kupić w sklepach z rosyjskimi kosmetykami.


Kupiłam w Biedronce masażer do skóry głowy z tabletkami w promocji chyba za 6 czy 7 zł. Uważam, że to świetny tani przyrząd do masowania skalpu, odpręża, rozluźnia, a także pobudza cebulki włosowe do wzrostu i wchłaniania większej ilości substancji aplikowanych na skórę. Teraz codziennie po zastosowaniu wcierki (aktualnie Jantar) masuje chwilę skalp opuszkami palców a następnie własnie masażerem przez około 5 do 10 minut w zależności kiedy zacznie mnie boleć ręka hah :D Te mrowienie jest cudowne ;)
Polecam !




Jaka jest wasza ulubiona wcierka ?

Miłego, pogodnego dnia ;*



wtorek, 9 lipca 2013

Libster Blog i zakupy w Yves Rocher

Witam ; )
Już po raz drugi zostałam nominowana do Libster blog, za co dziękuję  autorce bloga kassiora . :)
 Pytania i odpowiedzi :

  1. Co wg Ciebie jest najważniejsze w dbaniu o urodę?
    Systematyczność i umiar, nie należy przesadzać .. trzeba zachować zdrowy rozsądek, choć czasem o to bardzo trudno .
  2. Jakiej firmy najczęściej kupujesz kosmetyki?
    Cięzko mi określić, nie mam jeszcze swojej ulubionej firmy, a jak juz to inna do kolorówki inna do pielęgnacji, ostatnio dośc dużo zakupów robie w Yves Rocher, ale nie jest to moja ulubiona firma.
  3. Czy robisz samodzielnie kosmetyki z pólproduktów? Jeśli nie, to dlaczego. Jeśli tak, to jaki jest Twój ulubiony. Jeśli planujesz robić, to od czego zaczniesz :)
    Nie robiłam jeszcze nic, dlatego, że obawiam się  że wyjdzie mi z tego totalna klapa :D Ale mam zamiar zamówić i zrobić sobie jakiś krem do twarzy ;)
  4. Czy stosujesz kosmetyki ochronne na końcówki włosów? Jeśli tak, to jakie.
    Stusuję, olej kokosowy lub jakaś oliwka np. HIPP i jakieś serum silikonowe, ostatno z Green Pharmacy
  5. Czy na codzień malujesz usta? Jeśli tak, to czym.
    Zależy od tego czy mam akurat ochotę i też różnie, prawie zawsze mam na nich pomadke ochronną i czasami pomadka kolorowa najczęściej jakaś brzoskwinia lub ciemna czerwień lub błyszczyk
  6. Jaki rodzaj kosmetyku jest dla Ciebie kompletnie nieprzydatny?
    Trudne pytanie, wszystkie są w jakiś sposób przydatne, ale najmniej jak dla mnie to suchy szampon i róż czy bronzer do policzków.
  7. Jeśli miałabyś wyjechać na wakacje i mogłabyś zabrać ze sobą tylko 5 kosmetyków - co wybierzesz i dlaczego? (wiem, że trudny wybór :D)
    Jeszcze trudniejsze pytanie : P Pewnie jakiś żel pod prysznic, który może służyć również jako szampon-wiadomo, żeby brudnym nie chodzić : P Krem ochronny z filtrem- ponieważ nie chcę zamienić się w raczka , olej kokosowy- jest dobry na wszystko, zabezpieczanie włosów przed słońcem jako balsam do ciała, krem do twarzy, maść na rany :D dezodorant- wakacje to i upał, więc, wiadomo, żeby nie odstraszać za bardzo zapachem :D  maskę do włosów- bo bez odżywki czy maski moje włosy są nie do życia . Zbyt trudno się zdecydować, zawsze jak gdzieś jadę zabieram wszystkie kosmetyki : P
  8. Tusz do rzęs czy podkład - co byś wybrała?
    Tusz do rzęs, choć parę lat wstecz powiedziałabym, że podkład, teraz moja cera jest w miarę ok, i nie muszę zawsze i wszędzie nakładać fluid, a rzęsy mam jasne, krótkie ledwo widoczne :(
  9. Jaki kosmetyk najbardziej Cię rozczarował?
    Dużo tego było, ale chyba olej Amla - nie jest zły dla moich włosów, ale spodziewałam sie po nim cudów.
  10. Czym myjesz twarz?
    Żelem do mycia twarzy ale chcę to zmienić i myślę o mydle Aleppo
     11. Jakie kosmetyki nosisz na codzień w torebce?
         Przeważnie puder, pomadkę i zawsze mam żel antybakteryjny do rąk.  Zimą koniecznie krem do rąk.


Moje pytania :
1. Jakie jest Twoje najgorsze przeżycie u fryzjera ?
2. Ulubiony kwiat doniczkowy?
3. Wolisz lato czy zimę?
4. Co zawsze poprawia Ci humor?
5. Jaka jest Twoja ulubiona maska do włosów?
6. Czy masz jakieś zwierzątko ?
7. Jakie jest Twoje ulubione danie?
8. Ulubiona książka, którą mi możesz polecić ?
9, Czy masz jakaś fobię?
10. Co cenisz w ludziach najbardziej?
11. Do której godziny lubisz spać lub leniuchować w łóżku ?


Nominuję :

  1. http://kosmetycz-niepowaznie.blogspot.com/
  2. http://swiatmartity.blogspot.com/
  3. http://kosmetycznastudnia.blogspot.com/
  4. http://foreverglam30.blogspot.com/
  5. http://brokatwspreju.blogspot.com/
  6. http://wszystkiego-potrochu.blogspot.com/
  7. http://thedark-side-of-light.blogspot.com/
  8. http://clicalice.blogspot.com/
  9. http://onepart0fme.blogspot.com/
  10. http://naturallywavyhair.blogspot.com/2013/07/mix-mini-recenzji-cz-2-odzywki-i-maski.html
  11. http://byizis.blogspot.com/2013/07/krewetki-na-goraca-niedziele.html




Ostatnio bardzo ograniczam zakupy, z prostych powodów- brak funduszy, jest to spore wyzwanie dla mnie ale daje radę, z małymi grzeszkami.
Ostatnio zamówiłam tylko 3 kosmetyki z Yves Rocher


  • Delikatny tonik kwiatowy,
  • Szampon stymulujący przeciw wypadaniu z białym łubinem bio,
  • Żel pod prysznic Kwiat Lotosu

Gratis dostałam tusz do rzęs ( nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam tusz do rzęs bo już 3 raz dostaje w prezencie z YR ) tym razem jest to Pogrubiający tusz do rzęs SEXY PULP,
Kolejny gratis to rzecz, którą sama mogłam wybrać z katalogu, nie było tego dużo a akurat kończył mi się fluid i wybrałam Podkład niebrudzący- ujednolicenie, jednak jasny beż jest troszkę za ciemny mimo, że nie jestem aż tak bardzo blada, na lato się nada, jednak na pewno nie na zimę, ładnie pachnie, fajnie się rozprowadza i dosyć dobrze kryje i wygładza cerę:)
I próbka kremu intensywnie nawilżającego, która została dorzucona tak o bez mojej wiedzy:)

Za wszystko zapłaciłam już razem z wysyłka coś koło 40 zł, dlatego lubię robić zakupy w YR ;) zawsze dostaje fajne gratisy, prezenty czy jakieś niespodzianki.

Ostatnio też kupiłam suplement diety do Vitapil się skończył i w sumie chyba działał tylko tak super na paznokcie bo włosy tak średnio trudno mi określić czy przyczynił się do zmniejszenia wypadania włosów, dalej wypadają, więc kupiłam Humavit Skrzyp i pokrzywa, może pomoże, dopiero w domu przeczytałam, że trzeba brać aż 4 tabletki dziennie ! ciężko mi było pamiętać o jednej a co dopiero o czterech więc to wielki minus, ale jak ma pomóc to będę o nich pamiętać, brał ktoś z was ?




piątek, 28 czerwca 2013

Maski do włosów



Witam ; )
Włosy letnią porą są narażone na słońce, upał, kąpiele wodne, wiatr itd., wtedy moje włosy wymagają częstszego używania masek.Potrzebują dobrego nawilżenia:)
Przedstawię wam aktualny zbiór moich masek, choć on z dnia na dzień się czasami zmienia np. dziś kupiłam L'biotica Biovax Naturalne oleje argan, makadamia, kokos- jeszcze jej nie wypróbowałam, więc nic o niej nie mogę napisać.



Dlaczego należy używać masek ?
Zamykają łuski osłonki włosa, poprawiają sprężystość, elastyczność i połysk, ułatwiają rozczesywanie, neutralizują odczyn zasadowy,działają przeciw-elektrostatycznie, nawilżają i odżywiają.
Maskę powinno się nakładać bardzo dokładnie na każdą partię włosów, niektóre można nakładać również na skórę głowy, ale nie wszystkie. Trzymamy dłużej niż odżywkę, różnie może to być 20 minut jak i godzina.




1. Na początek idzie Mila - Hair Cosmetics, Maska regenerująca z proteinami jedwabiu.
Miałam już chyba wszystkie maski Mili przez okres swojej nauki zawodu, jako fryzjer mam zniżki w hurtowniach i za litrową maskę zapłaciłam jakieś 10 zł normalnie kosztuje koło 19zł.
Moją ulubienicą była Mila maska mleczna, ale po paru opakowaniach moje włosy się do niej przyzwyczaiły i miały jej najwyraźniej dosyć.
Tej maski regenerującej więcej nie kupię, skład nie za fajny niestety, działanie też słabe.
Owszem wygładza, ale chyba nic poza tym nie robi, kupiłam ja nie patrząc na skład dawno temu : P te proteiny jedwabiu ma na końcowej liście haha.. więc co ma niby zdziałać?
Kolor ma chemicznie żółty, zapach taki budyniowo bananowy sama nie wiem ale też chemiczny.
Przeważnie używam jej do golenia nóg,  w tej roli sprawdza się super :) i od czasu do czasu ale ostatnio rzadziej na włosy, żeby je tak wygładzić i dociążyć. 


Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Dipalmioylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Isopropyl Alcohol, Glycerin, Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Cyclopentasiloxane, Parfum, Methylchloroisotchiazolinone, Methylisothiazolinone, Hydrolyzed Silk, Citric Acid, C.l. 19140


2. Następna jest maska 
Pervoe Reshenie, Przepisy Babci Agafii, Maska do włosów drożdżowa na pobudzenie wzrostu
Tą maskę chyba zna każda włosomaniaczka, albo chce się z nią zapoznać:)
Ma piękny skład i zapach.
Przeważnie nakładam ją na samą skórę głowy daję pod czepek i trzymam koło 20 minut, zdarzało się i na 5 minut jak i na godzinę. Dwa razy nałożyłam na całą długość, włosy były bardzo sypkie, błyszczące, nie ułatwia tak bardzo rozczesywania i nie robi wielkiego łał, ale jest dobra. Co najbardziej mnie zdziwiło to fakt, że włosy po jej użyciu zawsze są odbite od nasady, fajny efekt. Maska ma niby przyspieszyć porost włosów, ja nie mogę jeszcze tego stwierdzić, chociaż ostatnio pojawiło mi się trochę nowych włosków, ale nie mogę powiedzieć, że to tylko od tej maski. Ma przepiękny zapach, jak dla mnie trochę jak maślane ciasteczka lub placek drożdżowy, chciało by się ją zjeść. Ma lejącą konsystencje i na długość trochę ciężko się rozprowadza, jest niewydajna, znika mi w zaskakującym tempie.
Można ją kupić w sklepach z rosyjskimi kosmetykami i kosztuje koło 20 zł za 300ml.


Skład: Aqua with infusions of: Yeast Extract, Betula Alba Juice; enriched by extracts: Inula Helenium Extract, Arctostaphylos Uva Ursi Extract, Silybum Marianum Extract, Cetrionium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum; cold pressed oils: Triticum Vulgare Germ Oil, Ribes Aureum Seed Oil, Pinus Siberica Cone Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Ascorbic Acid, Panthenol, Glucosamine, Citric Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid



3. Maska Malwa, Studio Gloria, Maska do włosów suchych, zniszczonych i farbowanych 

Stara dobra maska ; ) Przeważnie używana przeze mnie jako odżywka, jak często chcę, skład ma krótki i prosty, dlatego dobra jest do miksów. Zapach ma troszkę jak stare kosmetyki babcine.. takie kremy czy coś sama nie wiem ale mi nie przeszkadza w ogóle.
Nakładam na całe włosy czasami też skalp i trzymam różnie, przeważnie 5-15 minut.
Szału nie ma, ale czuć nawilżenie i miękkość, za taką cenę myślę, że tyle wystarczy ;)
Jest bardzo lekka i pewnie nie nada się do włosów bardzo zniszczonych, cudów nie robi, nie obciąża w żadnym stopniu. 
Konsystencję ma bardzo fajną, nie za rzadką nie za gęstą, jest wydajna. 
Ja kupiłam ją w kiosku i zapłaciłam coś koło 6 zł za 240ml. 

Skład: Aqua, Cetrimonium Chloride, Cetyl Alcohol, Humulus Lupulus Extract, Parfum, Panthenol, E 471, Citric Acid, Methylchloroisothiazolino ne(and) Methylisothiazolinone, Bromonitropropandiol, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Benzyl Salicylate, Citral. 


4. Kolejna widoczna na zdjęciu to maska Biovax do włosów wypadających, jest już dosłownie na 1-2 użycia, opisywałam ją tutaj.


5. Ostatnia to odlewka maski którą kupiłam siostrze i wzięłam troszkę na wypróbowanie jest to Maska wzmacniająca Miracle

Użyłam jej parę razy i za każdym jestem bardzo z niej zadowolona, tak bardzo, że chyba kupię sobie całe opakowanie z czasem.Maska ma konsystencje kremową- fajną , bogata w peptydy, witaminy i sole mineralne pochodzące z wyciągu z pszenicy oraz czosnku. Zapach jest taki .. mydlany, nie przeszkadza mi. Nakładałam ją do tej pory tylko na włosy i trzymałam koło 30 minut.Włosy po niej są bardzo błyszczące i łatwo się rozczesują, maska dociąża mi włosy taki efekt lubię raz na jakiś czas ale nie są obciążone czy ulizane, takie w sam raz, nie jest to ideał, ale warta uwagi ;) Jest wydajna, wystarczy niewielka ilość do dokładnego rozprowadzenia. Za litr zapłaciłam coś koło 10-15 zł( fryzjerska zniżka )
Skład może szału nie robi, ale jak za tą cenę prędzej kupie ją niż ta pierwszą regenerującą.



Skład: Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dipalmytoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Parfum (Fragrance), Cyclomethicone (Cyclopentasiloxane), Limonene, Dimethicone, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Linalool, Hexyl Cinnamal, Methyldibromo Glutaronitrile, Benzyl Salicylate, Citric Acid, C.l. 11680 (Pigment Yellow 1), C.l. 74160 (Pigment Blue 15:1), Triticum Vulgare (Wheat Extract), C.l. 12085 (Pigment Red 4), Methylchloroisothiazolino ne, Allium Sativum (Garlic Extract), Cochlearia Armoracia (Horse-radish Extract), Ferula Assa Foetida (Asafoetida Extract), Methylisothiazolinone.


I doszła kolejna Biovax z olejami, ale o niej napiszę jak ją wypróbuję, a musi poczekać na swoją kolej :)
Swojego czasu przetestowałam naprawdę wiele masek, żałuje  że nie wpadłam na pomysł prowadzenia bloga kiedy zaczynałam szkołę fryzjerską, przynajmniej pamiętałabym co na mnie działało lepiej a co gorzej. Jednak maski cały czas przybywają, i czekam aż znajdę taka, która mnie całkowicie w sobie rozkocha :)





Wasze włosy też mają gorszy okres latem ? 
Wymagają częstszego używania masek? jakie polecacie? :)




poniedziałek, 24 czerwca 2013

Pielęgnacja cery

Hej;)
Czas na post w ogolę nie włosowy. Konkretnie mowa będzie o kremach do twarzy, niestety swojego ideału nie znalazłam i pomyślałam, że może Wy mi doradzicie ; )
Swojego czasu zużyłam dużo różnych kremów, ale nie kupowałam ich ponownie, bo nie zachwycały, nie robiły nic, zawsze miały jakąś wadę, a to wysuszał, a to się nie wchłaniał, uczulał. Niestety nie pamiętam ich, dlatego dzisiaj przedstawię tylko 2 kremy, które miałam ostatnio. Moja pielęgnacja twarzy jest prosta, żel do mycia twarzy ( z tym tez mam problem by znaleźć jakiś dobry ) tonik albo płyn micelarny, od jakiegoś czasu na noc zamiast kremu nakładam olej kokosowy i bardzo dobrze, że się do tego przekonałam, bo odkąd tak robię moja skóra jest nawilżona, gładsza, nie muszę od razu po myciu buzi nakładać krem, nie mam już tego uczucia ściągania po żelu, mniej niespodzianek mi wyskakuję i skóra słabiej się błyszczy.
Rano myję buzię i nakładam zwykły krem lub krem ochronny do twarzy SPF 30.
Czasami jak mam mało czasu, od razu po myciu nakładam tylko krem BB.


Krem, który już jakiś czas temu skończyłam i oczywiście nie kupiłam ponownie to Eveline, Fresh & Soft, Matujący krem nawilżający.

Obietnice producenta : 

Przełomowy program matujący opracowany specjalnie w trosce o skórę, która potrzebuje intensywnego i długotrwałego nawilżenia:
- intensywnie nawilża 24h, 
- matuje,
- zmniejsza widoczność porów,
- do cery mieszanej i tłustej,
- krem na dzień i noc 

Używałam go jeszcze jak nie nakładała,m oleju kokosowego na noc, tylko chyba pod koniec opakowania zaczęłam, więc przeważnie na dzień i noc.
Krem ma lekką konsystencje, jakby żelową, wystarczy niewielka ilość żeby dokładnie pokryć całą twarz szyję i dekolt, wchłaniał się bardzo szybko, nie zostawiał żadnej lepkiej mazi ani nic na twarzy, a w dodatku matowi skórę, zapach ma dość intensywny, jak dla mnie taki orzeźwiający, świeży, mi nie przeszkadzał a wręcz się podobał, krem bardzo wydajny. To tyle plusów, jeżeli chodzi o minusy, to nie czułam żadnego nawilżenia, wręcz skóra była spięta po nałożeniu kremu, nie lubię tego uczucia, nie zmniejszył mi widoczności porów w ogolę niestety.
Krem posiada kwas  hialuronowy, koenzym Q10, witaminy A, E, F , oraz masło shea.
Krem jest tani bo około 12 zł za 50 ml.
Uważam, że jest dobry na lato, przez swoją lekkość i matowienie, ale jednak na dłuższą metę moja cera wymaga nawilżenia, czego ten krem mi nie zapewnił.
Być może kiedyś go kupię, nie wykluczam tego, ale na dzień dzisiejszy na pewno nie.





Kolejny krem (który teraz używam ) to Nivea, Aqua Effect, Odświeżający krem nawilżający na dzień do cery normalnej i mieszanej.

Producent obiecuje : 

- głębokie nawilżenie,
-chroni przed działaniem promieni UV
-odświeża skórę dzięki lekkiej formule,
- formuła z witaminą E chroni skórę przed wpływem czynników zewnętrznych 

Krem kupiłam,  ponieważ był na promocji i naczytałam się różnych dobrych opinii, a Nivea jakoś dziwnie kojarzyła mi się łagodnie i dobrze :P W dodatku pani w drogerii przekonywała mnie, że do mojej cery będzie w sam raz ( głupia jestem, że w ogolę słucham tych pań czasami, ale postanowiłam zaufać i kupić ) nie był drogi bo kosztował z 6 zł na promocji, więc jakoś nie żałuje bardzo.
Krem jak dla mnie pachnie bardzo nieprzyjemnie i chemicznie.  Czuję większe nawilżenie niż u poprzednika,ale bez szału, powoduje mocne błyszczenie się skóry, zostawia lepką warstwę, która nie chce się wchłonąć  według mnie w ogolę nie jest lekkim kremem, a najgorsze jest gdy przez przypadek dostanie mi się do oczu szczypią i pieką strasznie ! Plusem kremu jest fakt, że posiada ochronę przed UV.
jednak miałam wrażenie, że czasami mnie chyba zapycha : (
Nie kupię go ponownie na pewno. Krem ma dużo zwolenników, więc nie może być tak złym produktem , tyko po prostu nie jest dla mnie.





Teraz prośba do was :
Proszę poradźcie mi jakiś dobry krem na lato.. bo już załamuje ręce .. Mam cerę przeważnie mieszaną (zmienia się od pory roku) strefa T tłusta a reszta sucha, ale nie jakoś przesadnie. 



czwartek, 20 czerwca 2013

Strzyżenie, fryzury


Witam Wszystkich ;*
Troszkę długo mnie tutaj nie było, mam jakieś załamanie.. szukam pracy ale w tym Gorzowie to najlepiej mieć 5 lat doświadczenia, w dodatku być osobą uczącą się i jeszcze nie wiadomo co sobie wymyślają.. no ale mniejsza o to, mam nadzieję, że długo bezrobotna nie będę.

Jest straszny upał ! ale ja nie narzekam, tylko z niego korzystam , bo już niedługo ma być ochłodzenie podobno a tego nie lubię ; /

Przechodząc do tematu.
Moje włosy ostatnio się zbuntowały, końce jakieś suche, ogólnie jakieś przyklapnięte, wiecznie się plątały, wypadają, są nieznośne ...
Zawsze miałam cieniowane włosy (oprócz okresu kiedy miałam boba ) od jakiegoś czasu ścinałam je na prosto, wywnioskowałam, że moje włosy jednak lubią cieniowanie i nie mogą być proste. Wybrałam się do fryzjera, który jeszcze nie zdążył mnie zawieźć, no ale niestety taka chwila musiała nastać..
zamiast mi wycieniować ładnie włosy to mi je wystrzępił, w końcu mu powiedziałam, żeby tego nie robił ale było już trochę za późno .. no i tak teraz mam całkiem inaczej wycieniowane włosy niż jak chciałam i wiem już, że następnym razem pójdę do mojej byłej nauczycielki, która przez 4 lata mi idealnie cieniowała włosy .. jest cudowna ..  teraz czekam aż szybko odrosną i nabiorą jakoś grubości ; /
Widzę maleńki plus(żeby tak do końca się nie załamać) teraz w te upały jest mi ciutkę lżej na głowie :P
Ale żałuję, że to zrobiłam, teraz jeszcze bardziej o nie dbam ( o ile się bardziej da ) i czekam aż odrosną by je pocieniować jak należy ..

zdjęcie przed strzyżeniem.


zdjęcie po strzyżeniu, widać, że z długości trochę poszło ale tym się najmniej przejmuję, bo nie zapuszczam tak bardzo .. ale te wiszące końcówki mnie załamują.. nie rozczesałam ich, dlatego mają takie przerwy.. ale faktycznie na końcach jest ich mało bo tam są najbardziej "wycieniowane" a właściwie wystrzępione, ale jestem cierpliwa , daje radę, pielęgnuję, odrosną ;) Chciałam, żeby choć trochę się falowały bo jak są odpowiednio wycieniowane to się same ładnie układają ..



A teraz czas na moją ostatnio ulubiona fryzurę, która jest prosta i szybka w wykonaniu, włosy przeważnie mam rozpuszczone a na 2 dzień je jakoś upinam , robię warkoczyk czy coś, choć teraz przy takich upałach muszę myć włosy codziennie.
 
Ta fryzura ma wadę - odejmuje objętości, dlatego nie za ładnie wygląda na włosach bardzo rzadkich i cienkich. Ładniej wygląda jak te rozpuszczone włosy są falowane, tutaj akurat są takie nijakie, normalnie jak mam więcej czasu mocze je i nawijam na papiloty ;)

Na upały, bądź na 2 dzień po myciu lubię czesać się w zwykły kłos z boku głowy ;)




Całusy ; *





niedziela, 9 czerwca 2013

Maseczka Biovax do włosów słabych ze skłonnością do wypadania


Witam , na początku chciałam wszystkim komentującym post o dermatologu podziękować, każda Wasza opinia jest da mnie ważna, dziękuje za rady, i za rozwianie moich wątpliwości, widzę jak wiele dobrego blog robi dla mnie, fajnie jest mieć kogoś kto czyta twoje żale i może podzielić się swoją wiedzą albo opinią :)

Dzisiaj postanowiłam opisać jedna z masek do włosów a mianowicie L'biotica Biovax Intensywnie regenerująca maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania.





Kupiłam ją, bo razem z wiosną zawitało u mnie wzmożone wypadanie włosów i ratuję każdy włos jak mogę, niestety różnie to wychodzi.


Na początku kilka słów od producenta:

" Intensywnie regenerująca maseczka Biovax opracowana została przez specjalistów w celu zagwarantowania Twoim słabym i skłonnym do wypadania włosom jak najlepszej kondycji.

Nowa maseczka Biovax dba nie tylko o zdrowie i kondycję Twoich włosów, ale również zapewnia im gruntowną ochronę i bezpieczeństwo. Biovax to oryginalne połączenie Zdrowia, Bezpieczeństwa i Profesjonalnej Pielęgnacji w jednym preparacie. "

Maseczka Biovax zawiera :

  • 100% sok z Aloe Vera intensywnie odżywia cebulki, chroniąc włosy przed nadmiernym wypadaniem. Wpływa korzystnie na rozdwojone końcówki i skutecznie zmniejsza łamliwość włosów.
  • Kompozycja olejku ze Słodkich Migdałów oraz Miodu silnie nawilża, zmiękcza i odżywia włosy, nadając im piękny połysk.
  • 100% ekstrakt z Henny ułatwia aktywnym składnikom wnikanie do wnętrza włosa i jego cebulki.

A dokładny skład jest taki:


 AQUA, CETYL ALCOHOL, CETEARYL ALCOHOL (AND) CETEARETH - 20, CETRIMONIUM CHLORIDE, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE, AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL, ACETYLATED LANOLIN, GLYCERIN, LAWSONIA INERMIS EXTRACT, MEL (HONEY) EXTRACT, PARFUM, BENZYL ALCOHOL (AND) METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE (AND) METHYLISOTHIAZOLINONE, CITRIC ACID, LINALOOL, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, C.I. 42090

Maskę nakładałam raz lub dwa razy w tygodniu, na skóre głowy i długość włosów, później czekek i ręcznik, trzymałam zalenie od tego ile miałam czasu ale nigdy nie krócej niż 20 minut, przeważnie koło 30 min do godziny.
Bez problemu ją nakładałam , ma konsystencje jakby żelową, pachnie mi ona tak dziwnie, trochę jakby aloesem.
Zmywało się łatwo. 
Maseczka nie obciążała mi włosów, nie powodowała szybszego przetłuszczania, ładnie koiła moją wrażliwą skórę głowy, nie swędziała ;)
Niestety nie zauważyłam, żeby choć w najmniejszym stopniu zahamowała moje wypadanie włosów, specjalnie używałam tylko ją i zaczęłam w tym okresie brać Vitaplil ale tabletki tak szybko nie działają.
Włosy były bardzo błyszczące, ale i też sztywne, czego nie lubię..
Wątpię żebym kupiła ją ponownie, chociaż to kojenie skalpu i połysk jest naprawdę na plus :)Kupiłam ją na promocji i kosztowała jakoś 11 zł za 250 ml, jak dla mnie jest dosyć wydajna, więc wyszło naprawdę tanio ;)
Nie zawiera Parabenów, SLS, SLES i Glikolu Propylenowego to oczywiście kolejny plus:)
W kolejce czekają na mnie kolejne maski biovaxa,
aktualnie używam rosyjskiej maski drożdżowej ;)

Macie jakieś sprawdzone maski do włosów i kosmetyki, które hamują wypadanie?


czwartek, 6 czerwca 2013

Nominacja do Libster Blog

AAA ale fajnie, dziękuje bardzo Arcy Joko za nominację do Libster Blog, świetny pomysł , dobra okazja by poznać blogerki ; )


Pytania Arcy Joko :D
1.Czemu zaczęłaś blogować?

Uznałam, że będzie to niezły dziennik na zapamiętanie tych wszystkich złych i dobrych kosmetyków, pomyślałam, że może komuś moja opinia i jakaś tam wiedza może się przydać ;)
2. Co pierwsze rzuca Ci się w oczy u mężczyzny?
Oczy :)

3.Czego nie może zabraknąć w Twojej szafie?
sukienek :D
4.Kawa czy herbata?

Kawa, uwielbiam !
5.Zdradź nam jakieś marzenie.

ojj dużo ich, jedno z nich, to założyć kiedyś swój salon fryzjerski, który bazuję na naturalnej pielęgnacji i robi badania trychologiczne włosa.
6.Co Cię inspiruje?

 Odwaga, siła i mądrość ludzi, a także przyroda :)
7.Jakie cechy w ludziach cenisz najbardziej?

Szczerość i odwagę.
8.Ulubiony kolor na ustach?

Często ten ulubiony się zmienia, ale aktualnie dosyć ciemna czerwień.
9.Książka, do której wraca się nie raz?

"Cień wiatru" Zafon, ale i wiele innych.
10.Masz jakieś zwierzątko? Jakie?

Mam psa i królika :d
11.Wymarzona podróż , gdzie?

Meksyk, marze od dawna i spełnię to kiedyś na bank !


Akcja LIBSTER BLOG to:
Wyróżnienie otrzymywane od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Osoba  wytypowana odpowiada na 11 pytań, a następnie nominuje 11 osób i zadaje im 11 nowych pytań. 
Kogo się nominuje? 
Najlepiej osoby, które dopiero rozpoczynają przygodę z blogowaniem i przydałaby im się promocja.
Kogo nie nominujemy?
Osoby od której otrzymaliśmy wyróżnienie.


Do Libster Blog nominuję :

1.
http://moninika.blogspot.com/
2.http://ja-viki.blogspot.com/
3.http://kosmetycznyswiataenari.blogspot.com/
4.http://kosmetyki-ali.blogspot.com/
5.http://www.eminabella.blogspot.com/
6.http://patrycjaa-wardrobe.blogspot.com/
7.http://mamswojeracje.blogspot.com/
8.http://blaubeere-blaubeere.blogspot.com/
9.http://good-morning-beauty.blogspot.com/
10.http://my-love-cosmetics.blogspot.com/
11.http://rudahenna.blogspot.com/


Czas na pytania ! :

1.Co natchnęło Cie do pisania bloga?
2. Bez jakiego kosmetyku nie możesz wyjść z domu?
3. Obcasy, balerinki czy platformy?
4. Z jakim aktorem/aktorką chciałabyś spędzić dzień?
5. Ulubiony film/ serial?
6.Upał czy mróz?
7.Zachód Słońca czy wschód?
8. Czego boisz się najbardziej?
9. Jakbyś mogła wyjechać i zamieszkać tam gdzie tylko chcesz, który kraj byś wybrała?
10.Ulubiony owoc?
11.Czy Twój zawód jest Twoim wymarzonym? a jak nie to kim byś chciała być?

wtorek, 4 czerwca 2013

Wizyta u dermatologa

Witam , dzisiaj post trochę w przypływie nerwów.

Jakiś czas temu byłam u dermatologa.
Zauważyłam na skórze głowy od czasu do czasu jakieś krostki, plamki. Moja mama ma łuszczycę, jest to choroba genetyczna, dlatego radziła mi iść to przebadać, czy nie są to pierwsze objawy. Zapisałam się do lekarza, przy okazji miałam pokazać pewne znamię, a właściwie guzek na skórze głowy, który mi towarzyszy odkąd pamiętam.
Jak lekarka zbadała czy mam łuszczyce ?
Zerknęła na skronie, uznała, że to łupież przy skórze, zaleciła silny szampon przeciwłupieżowy, ja łupieżu nie widzę.
Bada guzka i uznała, że na około 90% to znamię łojotokowe, ale na 100% pewna nie jest, wypisała skierowanie do chirurga na wycięcie, wytłumaczyła, że znamię łojotokowe w 30% zamienia się w nowotwór, często w okresie dojrzewania.
Pani miła, wytłumaczyła troszkę, jednak mi nie wystarczy 90% żebym sobie wycinała włosy i znamię z skóry głowy a ten guzek nie jest taki mini mini..
Znajomi i bliscy radzili idź upewnij się do innego dermatologa, tak też zrobiłam.
Dzisiaj byłam u pewnej "lekarki", która ma dobre opinie w moim mieście, niestety moja szczerość wszystko popsuła( jak widać szczerość w dzisiejszych czasach tylko szkodzi)
I powiedziałam jej, że dermatolog wykryła mi znamię łojowe jednak nie była pewna czy to na pewno to i zanim to wytnę chciałabym upewnić się i zaciągnąć u pani poradę.
Wtedy się zaczęło.
" Badała panią inna lekarka i jeszcze raz pani przychodzi? na nfz pani byłaś czy prywatnie? nfz? wykorzystuje pani kasę chorych, niech sobie pani nie myśli , że ja na to chociażby zerknę, jak pani w ogóle śmie do mnie przychodzić itd."  SZOK
Pomyślałam, ciekawe czy jakby ona się dowiedziała, że ma coś niepewnego do wycięcia czy by od razu wycięła czy zaciągnęła opinie u innej lekarki.. powiedziałam jej to, zamilkła .. później grzecznie wytłumaczyłam , że pracuję i mam składki na to, żebym była leczona na Narodowy Fundusz Zdrowia, od tego on jest i skoro płace , mogę chodzić do lekarzy kiedy chcę ile razy chcę itd. zdziwiona babka nadal nie zamierzała mnie zbadać, grzecznie podziękowałam za jaj fachową wiedzę i się pożegnałam

Pytanie do Was.. co byście zrobiły na moim miejscu? bardzo mnie to ciekawi, czy faktycznie naciągam nfz, przesadzam itd? poszłybyście od razu to wyciąć czy na wszelki wypadek zapisały się do innego lekarza? przecież to nie było pewne, że to jest to, tak wiem nigdy nie można być w 100% pewnym, ale wiadomo jak to lekarze, nie każdy się zna na tym co robi ..
Bardzo mnie ciekawi jakbyście się Wy zachowały w mojej sytuacji ...


Zostaje mi zapisanie się do chirurga na wcięcie i już, ale nie sądziłam, że zostanę tak potraktowana.. to dla mnie dosyć poważna sprawa, w końcu w 30% może by to już rakiem, albo w ogolę czymś innym , nie wszystko można wycinać, miałam w rodzinie przypadek kobiety, która wycięła jakąś brodawkę bo jej tak lekarz przepisał, okazało się, że niepotrzebnie to dotykała , szybko później zmarła bo miała jakieś przez to kłopoty, a gdyby nie wycięła, żyła by o wiele dłużej, tak przynajmniej powiedział drugi lekarz.

Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie..

niedziela, 2 czerwca 2013

Zakupy



Witam Wszystkich :)

Postanowiłam, że pochwale się ostatnimi zakupami, zrobionymi w Rossmannie. Kupowałam tylko z promocji oprócz 1 rzeczy i nic do włosów(aż dziwne, dlatego jak wróciłam do domu, zamówiłam 3 rosyjskie produkty, na które od dawna miałam ochotę)
Niektóre z tych rzeczy mam pierwszy raz, stwierdziłam, że za takie pieniążki można sobie co nieco wypróbować. Niestety nie posiadam dobrego aparatu puki co, przez co moje zdjęcia nie są w najlepszej jakości :(



Co kupiłam?:
  1. Żel pod oczy z świetlikiem lekarskim i herbatą FLOSLEK
  2. Kuracja pielęgnacyjna w ampułkach Rival de Loop Hydro.
  3. Korektor BB pod oczy Eveline 
  4. Krem BB Garnier
  5. Maseczki różane Ziaja 
  6. Ampułki Alterra
  7. Pomadka Lovely
  8. Pomadka Wibo
  9. Maseczka nawilżająca, oczyszczająca i regenerująca Ziaja 
  10. Puder Affinitone
  11. Peeling Perfecta
  12. Eye Liner Wibo
  13. Hydrożelowe płatki pod oczy Perfecta
  14. Odświeżający Krem do twarzy na dzień Nivea 
  15. Róż do policzków Wibo ( nie ma go na zdjęciu)


  16. Oliwka HIPP ( Uwielbiam ją, jak tylko widzę, że się kończy od razu kupuję następną)
  17. Lakier do paznokci o przedłużonej trwałości i wysokim połysku Wibo
  18. Odżywka do paznokci silnie regenerująca ( stanowi u mnie raczej bazę pod lakier, moje paznokcie aktualnie są w dobrym stanie)
  19. Żel do twarzy Rival de Loop zielone jabłuszko ( skusił mnie zapach)

I to tyle ;)
Teraz czekam na moje rosyjskie kosmetyki, które prawdopodobnie dotrą do mnie jutro.
Jutro też jadę do dermatologa, mam pewne znamię na skórze głowy od dziecka.. okazało się, że najprawdopodobniej będzie do wycięcia i jest to znamię łojotokowe, może coś o tym napisze później, bardzo to przeżywam :(

I oby pogoda się w końcu ogarnęła ! czerwiec, najpiękniejszy jak dla mnie miesiąc, już niedługo będą truskawki<3
Pozdrawiam ;)

czwartek, 30 maja 2013

Włosowo :)


Hej, dzisiaj wstawię troszkę zdjęć swoich i nie tylko włosów :)



" Warkocz drabinka " samej sobie troszkę trudno zrobić, ale jakoś wychodzi :)



Coś :P


Dobierany, zawijany :)


Dobierany tylko z górnej partii włosów, niby nic, ale urokliwe :)


Kokarda ( nie moje włosy ) wykonana na główce treningowej, podczas mojego pierwszego szkolenia.. kiedy to było .. z 2 lata temu ..


Coś tam sobie kombinowałam :)






Aktualnie, moje włosy są takiej długości : ) regularnie podcinam końcówki, więc nie urosną za szybko.





niedziela, 26 maja 2013

Vitapil




Hejka, ostatnio mam troszkę mniej czasu na pisanie postów ale postaram się to zmienić, ponieważ w głowie aż roi się od pomysłów :)
Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić jak dla mnie dobrym suplemencie diety.
Borykam się z wiosennym wypadaniem włosów, przeważnie w takim okresie biorę jakieś witaminy, tym razem padło na Vitapil.
Chciałam o nim napisać dopiero po 3 miesiącach ale już po miesiącu widzę pierwsze efekty, muszę się z wami tym podzielić :)



Opis producenta:

Vitapil  z biotyną to specjalistyczny preparat, którego składniki poprawiają wygląd i kondycję włosów. Składniki zawarte w preparacie działają kompleksowo na strukturę włosa, przyczyniają się do utrzymania zdrowej skóry głowy, regulują wzrost i wypadanie włosów. Dodatkowo  wpływają na prawidłową pigmentację włosów i wykazują działania antyoksydacyjne, przyczyniając się do ochrony komórek mieszków włosowych przed szkodliwym wpływem wolnych rodników. Preparat zawiera aż 15 składników aktywnych, w tym dużą ilość biotyny (aż 300 µg), która poprzez swoje specyficzne działanie wpływa na procesy wzrostu i reguluje wypadanie włosów oraz przyczynia się do utrzymania ich zdrowego wyglądu.Zdrowe włosy są mocne, lśniące, odporne na złamania i rozciąganie, np. podczas upinania. 
Skład:

  • Biotyna
  • żelazo 
  • Cynk
  • Jod
  • Miedź
  • Kwas foliowy i witamina B12
  • Mangan
  • Niacyna
  • dodatkowo posiada proteiny sojowe, drożdże, cholinę, inozytol, kwas pantotenowy, orazcholinę.



Moje odczucia:
No świetne ! po miesiącu już widzę efekty a co będzie po 3 ! ( każde suplementy należy brać minimum 3 miesiące) Włosów wypada mniej.. jednak całkiem nie zastopowało (puki co ) wypadania., wydaję mi się , że minimalnie szybciej rosną mi włosy.Co mnie najbardziej zaskoczyło to wygląd moich paznokci ! suplement typowy na włosy, ale dzięki swojemu składzie dobrze wpływa też na skórę i paznokcie.Moje pazurki są długie, w ogolę się nie łamią, są twarde mają piękne, białe końcówki są po prostu zdrowe, nie pamiętam kiedy ostatnio takie miałam jestem mega szczęśliwa z tego powodu.Bardzo fajnie, że wystarczy brać 1 tabletkę, bo jakbym miała brać 2-3 razy dziennie to na pewno bym zapominała, a tak pamiętam i biorę codziennie, od miesiąca ani razu nie pominęłam dawki. 

Cena jest przystępna zapłaciłam ok. 30 zł za 60 tabletek, czyli na 2 miesiące mam, jak się skończą to kupie kolejne opakowanie i razem będę brać 4 miesiące, tyle wystarczy :)



A i nie wiem czy już wiecie, ale na wszelki wypadek informuje, że w Rossmannie jest promocja 40% na wszystkie kosmetyki do twarzy i kolorówki, byłam wczoraj ale nie miałam tyle czasu i nie wszystko co chciałam kupiłam, dlatego jutro uzupełnię te zakupy :D 

Jakie suplementy zażywałyście ?



piątek, 10 maja 2013

Olej Vatika


Hej ;)
Jak tam u Was z pogodą? u mnie dzisiaj cały czas pada i pada .. a wczoraj było tak pięknie.. 
No trudno, stwierdziłam, że napiszę o czymś bardzo dla mnie przyjemnym a mianowicie o hinduskim olejku Vatika.


OBIETNICE PRODUCENTA:
Intensywnie działająca odżywka, która sprawi, że włosy staną się zdrowe i lśniące. Stosowany regularnie zapobiega łupieżowi, zwiększa ukrwienie głowy, stymuluje porost włosów i zapobiega ich wypadaniu. Doskonały do nawilżania końcówek. Masaż skóry głowy przy użyciu olejku kokosowego uwalnia od stresu i napięć.Olej kokosowy w swoim czystym i naturalnym stanie ma w temperaturze pokojowej konsystencję stałą. Po lekkim ogrzaniu jest zupełnie płynny. 
Buteleczkę z Vatiką należy zostawić na chwilę w gorącej wodzie, a olejek staje się całkowicie płynny. Poza naturalnym olejem kokosowym w skład Vatiki wchodzą ekstrakty z wyjątkowych ziół: henny, amli i cytryny.  Ta unikalna formuła sprawia, że możliwa jest głęboka penetracja olejkiem w głąb włosa, dzięki temu daje on kompletne odżywienie od środka.
STOSOWANIE:

Olejek doskonale sprawdza się na końcówki włosów. Kilka kropelek  wtartych w wilgotne włosy jest wystarczające, aby zapewnić ochronę i nawilżenie. 
Można go stosować jako odżywkę  - wmasować delikatnie w skórę głowy po umyciu włosów, pozostawić na 15 min lub dłużej jeśli włosy są bardzo zniszczone. Następnie spłukać. 
Niektórzy preferują pozostawienie olejku na godzinę, dwie lub na całą noc, a następnie myją włosy. 

Osobiście nakładam olej na całe włosy i niewielką ilość wmasowuje w skórę głowy, robię warkocz i idę spać :) Stosuje go 1-2 razy w tygodniu.

Skład:
Coconut oil (Cocos nucifere oil) 
Neem (Azadirachta indica Leaf extract) 
Brahmi (Centella asiatica Plant extract)
Fruit extracts of Amla
Bahera and Harar (extracts of emblica officinalis Terminalia belirica and Terminalia chebula), 
Kapur kachri (Hedychium spicatum rhizome extract)
Henna (Lawsonia inermis leaf extrac)
Milk (lac)
Rosemary oil (Rosmarinus officinalis oil)
Lemon oil (Citrus limonum oil)
TBHQ (t-butyl hydroquinone)
Fragrance

Skład jest dosyć bogaty w składniki, które pielęgnują, wzmacniają, nawilżają nasze włosy i skórę głowy.
Głównym składnikiem jest olej kokosowy, który sprawdza się przeważnie przy włosach o niskiej porowatości i średniej ( ja taką mam ), ale są wyjątki i może sprawdzić się nawet w przypadku włosów porowatych.

MOJA OPINIA:
Zapach: Jak dla mnie to pachnie kokosem i cytryną, odpowiada mi ten zapach, dlatego spokojnie zasypiam z nim na głowie co było nie możliwe w przypadku Amli.
Konsystencja:  Po rozgrzaniu oleista, łatwo się rozprowadza na włosach.Efekty:  Moje włosy po tym olejku są miękkie, błyszczące, nawilżone, odżywione, skóra głowy ukojona, nie swędzi, nic się  nią złego nie dzieje ( olej kokosowy ma składniki przeciwzapalne, które bardzo dobrze wpływają na skórę głowy i nie tylko, często stosuje się go w przypadku różnych chorób skóry np. łuszczycy. )Jak zostawiałam olejek tylko na 2 godziny to nie widziałam takich efektów, i włosy się puszyły. Dlatego ważne jest żeby eksperymentować z czasem, raz zostawić na godzinę lub 2 a następnym na całą noc, wtedy dowiemy się ile nasze włosy potrzebują czasu na konkretny olej. Włosy są dłużej świeże, zapach w moim przypadku nie utrzymuję się długo na włosach po umyciu. Może przyciemniać włosy, jednak ja tego u siebie nie zauważyłam puki co :)Włosy nie rosną mi po nim szybciej i nie zahamowały wypadania , przez wiosnę aktualnie dość sporo mi wypada, jak co wiosnę i walczę z tym na inne sposoby.

Olej jest średnio wydajny, dostępny na Allegro, w sklepach hinduskich i niektórych stronach internetowych np. helfy.

Zmywam go łatwo, aktualnie myjąc włosy 2 razy szamponem Alterry.
Następnie nakładam odżywkę też z Alterry .

Bardzo lubię ten olej, jest pełno jego zwolenników i przeciwników. Jeżeli jeszcze nie wypróbowałaś, to spróbuj :)
Radzę kupić na początek jak najmniejsza pojemność, nie jest drogi kosztuje około 15 zł/ 150 ml.


Co myślicie o tym olejku?

czwartek, 2 maja 2013

Serum odżywczo - nawilżające Artego



Witam cieplutko w ten pochmurny dzień ..

Pisałam już, że zabezpieczanie końcówek włosów jest bardzo ważne, ostatnio do tej czynności używałam arganowego serum odżywczo- nawilżającego z Artego.


Cechy produktu :

  • Zawiera olej arganowy, witaminy A, E, F oraz odżywcze polimery:
  • odbudowuje włosy uwrażliwione,
  • nawilża i rewitalizuje włosy,
  •  nabłyszcza i wygładza włosy,
  • serum bez spłukiwania,
  • orientalny, zmysłowy, czysty zapach ze słodką, waniliową nutą.

Zastosowań ma wiele, można go wmasować w wilgotne włosy tuż po myciu na całą ich długość, można również nanieść na włosy suche co nada im piękny połysk oraz je dyscyplinuje. Osobiście używałam serum na końcówki włosów po każdym myciu, czasami zamiast niego używałam tego z CHI dla odmiany. Zdarzało mi się go użyć na włosy suche  żeby je troszkę zdyscyplinować :)

Skład:

CYCLOPENTASILOXANE, DIMETHICONOL, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, PARAFFINUM LIQUIDUM, PARFUM, CI 47000, CI 26100, COUMARIN, AMYL CINNAMAL, BENZYL ALCOHOL, HYDROXYISOHEXYL 3-CYCLOHEXENE CARBOXALDEHYDE, LINALOOL.


Jak widać mamy silikony, olej arganowy i ciekłą parafinę, nic z tych rzeczy moim włosom nie szkodzi. 
Odkąd stosuje to serum , nie mam problemu z rozdwajaniem się końcówek. Włosy po użyciu są wygładzone i błyszczące. Nie obciąża włosów, ale konkretnej regeneracji nie zauważyłam.
Serum przepięknie pachnie, jest gęste i bardzo wydajne, stosuje już bardzo długo a nadal mam go prawie połowę.
Nie ma w sobie dużo chemii  dlatego termin ważności to 8 miesięcy po otwarciu, myślę że jedna buteleczka 25 ml starczy na 5-6 miesięcy.

Cena to około 30 zł za 25 ml. Ja go kupiłam w hurtowni fryzjerskiej.
Na pewno kupie go ponownie, jak przetestuje inne serum i stwierdzę, że to jednak najlepsze :)


Podsumowując :
  • Chroni końcówki włosów przed rozdwajaniem
  • Nadaje blask
  • Pięknie pachnie
  • Jest wydajny
  • Nie obciąża włosów
  • Cena średnia 30 zł za 25 ml ale przy jego wydajności sądzę, że nie jest tak źle :)